Kuba zwany Bułą nie jedno już widział i nie jedno przeżył. Nie umie pływać, ale zakosztował w traktatach na sztylet. Śpiewa inaczej ( jak większość OPN ) i wieczny gaduła. Wciąż w sporze z Kapitanem o przydział w oddziale, on chciałby zostać łucznikiem, lecz Kapitan wie lepiej... Wielki teoretyk i gawędziarz, choćby chodziło o drobiazg. Urodziny obchodzi z kolegami z oddziału, a ulubieńcem i autorytetem jest Marcinek, były łucznik. Lubi czytać romanse rycerskie i podręczniki do RPG ( wszystkie ). Wielce pomocny przy pokazach. Już za 8 lat zostanie przyjęty do OPN.