„Legnica 1241 - obóz średniowieczny”Dla nas "obóz" zaczął się już we wrześniu 2005 długimi rozmowami przy różnych oficjalnych stołach. Jak widać udanych, po czym zasiedliśmy do planowania imprezy.
Skutkiem czego na placu biwakowym wylądowaliśmy już we wtorek na trzy dni przed imprezą.
Był Mundial.... Jedyne radio jakie mieliśmy przekazywało złe wieści .... A potem była już tylko praca.
Pierwsi goście zaszczycili nas w czwartek. Miejscowa ludność przywitała nas serdecznie puszczając race w ... obozowisko.
Dzięki błyskawicznej akcji odwetowej ( dziękujemy Maćku ) sytuacja została opanowana, wystawiliśmy warty.

piątek
W piątkowy ranek przybyli już prawie wszyscy, a niektórzy przekonali się że Dobre Pole jest twarde i kamieniste, tak w pocie powstał obóz z otaczającymi go namiotami ( pozdrawiamy Grodno ). Popołudniem zbrojni wybrali się na manewry w las, ścigali się, podchodzili, zmagali ot dla ruchu przed kolacją. Efekty specjalne zamówione przez nas u matki natury wywołały ogólne zainteresowanie, szczególnie przy tak małym budżecie. Burza szalała dokoła, omijając nas szczęśliwie. Nie pozostało nam nic innego jak zasiąść do biesiady nad rozświetlanym co chwila niebem...
Biwakową sobotę rozpoczęliśmy wycieczkowo: nasi goście mogli zwiedzić Muzeum w Legnickim Polu z fascynującą makietą bitwy oraz Kościół p.w. św. Jadwigi w Legnickim Polu, niedawno w całości wyremontowany.
W ciągu dnia uczestnicy oddawali się zarówno uciechą rozrywek rycerskich jak i tych dla ludu prostego. Szczególnym upodobaniem cieszyła się konkurencja, wymyślona przez naszych zacnych gości, a podpatrzona od naszych terminatorów nazwana wielobojem turlankowym. Dotychczasowym rekordem w kategorii turlania grupowego jest 7 osób.

sobota

zdjęcia Gawlacza
Tego wieczoru biesiadowaliśmy długo i przyjemnie. Były kłopoty z motoryką ( ukłony dla Indara ), nocne spacery z pochodniami, opowieści o przeszywanicach i śpiewy ile tchu w gardle.
Niedziela przywitała nas jasnym słonecznym niebem i smutną chwilą pożegnania. Dziękujemy wszystkim, z którymi tak dobrze nam było spotkać się i do zobaczenia znów na legnickich polach w 2007 roku.

niedzielne sprzątanie