„Daj mi, Boże, sto lat wojny i ani jednego dnia bitwy, teraz jednak nie ma innego wyjścia...
Słowa te zabrzmiały na kilka godzin przed rozpoczęciem jednej z największych batalii czasów nowożytnych – bitwy pod Pawią. Nie padły z ust lancknechta. Wypowiedział je słynny wódz hiszpański, markiz Ferrante Francesco Avalos di Pescara. Brzmią jednak jak modlitwa lancknechtów. Nie wiadomo, o co modlili się zwycięscy spod Pawii. Ale życzenie Pescary oddaje swoisty klimat mentalności, potrzeb i dążeń najemników. Prowadzić wojnę, a nie rozpoczynać bitwy – oto cel dowódcy. Jego żołnierze myśleli podobnie – zarobić pieniądze, zdobyć łupy i... nie dać się zabić.”
Plewczyński, Marek. 1997, Daj nam, Boże, sto lat wojny. Dzieje niemieckich lancknechtów 1477-1559, Bellona, Warszawa
Nawiązując do tego cytatu, motto naszego Bractwa brzmi następująco:
Daj nam, Boże, sto lat wojny i ani jednego dnia bitwy