Impreza z cyklu festynów turystyczno-kulturalnych
" Perły architektury Śląska " zawitała w pierwszy weekend wrześniowy na dziedziniec zamku w Legnicy.
Pomysłodawcami byli: Agencja Artystyczna "Jedynka" z Wrocławia oraz Urząd Miasta Legnica, Muzeum Miedzi, PTTK i szkoły znajdujące się na zamku.
Celem tej prezentacji było przybliżenie społeczności legnickiej zabytków legnickich, a zwłaszcza zamku piastowskiego. W dniach tych można było zwiedzić najstarsze obiekty na zamku: kaplice i palatium, jak i Akademię Rycerską i kościół Najświętszej Marii Panny w trakcie spaceru po mieście z przewodnikiem.
Naszym zadaniem było przedstawienie życia dawniejszych wieków; rzemiosła, oręża, tańców i zabaw plebejskich
Dla uświetnienia imprezy
przedstawiliśmy odwiedzającym zamek scenki rodzajowe, pokazy walk rycerskich, tańce dawne, wykonywanie pieśni na rekonstrukcji historycznej liry korbowej, całość zamykały przedstawienia dla dzieci i nie tylko w obwoźnym teatrzyku kukiełkowym.
Pomiędzy pokazami zwiedzający mogli podziwiać zaprezentowane przez nas rzemiosło, czyli czym i jak społeczeństwo średniowieczne wykonywało przedmioty potrzebne im do w życiu codziennym. W tym celu część dziedzińca przemieniliśmy w uliczkę rzemieślników, na której można było podziwiać:
Skrybę - piszącego różnymi dawnymi stylami pisma.
Iluminatora - żmudnie kreślącego obrazki na rozmaitych materiałach używanych niegdyś jak pergamin, papier czerpany czy drewno.
Stroje dawne - sposoby krojów, rozwiązania krawieckie, haft
Płatnerza - zdradzającego tajniki swojego fachu i średniowiecznych technik wykuwania zbroi na przykładach elementów uzbrojenia.
Kowala - z różnym orężem i oporządzeniem woja, najemnika, rycerza.
Szewca - szyjącego na miejscu ciżmy, bo jak wiadomo szewcy zawsze mają pełno roboty i zamówić u nich buty jest ciężko.
Płatnerza od hełmów - naszego głównego dostawcę
Rymarza - u którego za niedużą sumę można było nabyć najróżniejsze wyroby ze skóry i inne pamiątki.
Do dyspozycji mieszkańców naszego grodu były również namioty historyczne, oporządzenie obozowe czyli kociołki, balie, wiaderka i wiele innych sprzętów.
Gdy już zwiedzający przebrnął przez wszystkie stoiska i oczy nacieszył, czekał na niego tor łuczniczy i możliwość sprawdzenie swoich sił przy strzelaniu z repliki łuku historycznego i sportowego. Instruktorzy byli nie byle jacy, bo z samego klubu łuczniczego co "Strzelec" się zowie.
Dla nas impreza ta była niezapomnianym przeżyciem, ogromnym doświadczeniem i możliwością zaprezentowania wieków dawnych w jednym z najstarszych zamków na Śląsku.
Dziękujemy wszystkim organizatorom za współpracę a gościom za przybycie, obyśmy się za rok spotkali i jeszcze lepiej bawili.