Przez przyjaciół nazywany Kulchatym albą Kluską. Mówi o sobie, że jest rycerzem i uczy dzieci w szkole grać w baronkę workiem z kapciami. Nasza tajna broń na Białorusinów już teraz lubi zakładać na siebie pozostawione nieopatrznie elementy uzbrojenia i atakować wszystko, co się rusza. Co roku z ochotą wyrusza z nami na Grunwald i przepowiada porażkę. Zawsze rozśpiewany ( ulubione hiciory to : " Maki, chabry i malwy " i " Piter von Jungingen "...) i wesoły. Mistrz min na każdą okazje. Ulubieniec koleżanek z OPN - u, ale wierny swojej Paulince.... i Loli