Niewątpliwie nadal najprzystojniejszy okaz w naszych szeregach, człowiek wielu talentów - polski Michael Flatley, Luciano Pavarotti wszystkich biesiad (najlepiej wychodzą mu szanty, przez co raz o mało nie został zabrany przez Policję). Znane języki - perfekcyjnie rosyjski (zdał egzamin na lektoratach), praktyczna znajomość chińskiego nabyta w Tesco na dziale mrożonek w Dublinie. Prywatnie skończył etnologię na Uniwersytecie Wrocławskim, zbił kapitał w Irlandii i powrócił do Ojczyzny. Od niedawna stacjonuje w Legnicy i obmyśla dalekosiężne plany podboju ekonomicznego okolicy, a nawet całego powiatu.